Zamieszki we Lwowie (1932)

Zamieszki we Lwowie w 1932 roku – rozruchy na tle antysemickim, które miały miejsce we Lwowie w listopadzie 1932 roku.

Począwszy od końca lat 20. Młodzież Wszechpolska i inne organizacje obozu narodowego prowadziły energiczną agitację za wprowadzeniem getta ławkowego i urzędowym ograniczeniem liczby studentów pochodzenia żydowskiego. Ich działaniom nierzadko towarzyszyły akty przemocy. Jesienią 1932 roku młodzież endecka dwukrotnie sprowokowała we Lwowie zamieszki na dużą skalę (12–13 listopada i 27 listopada – 1 grudnia). W pierwszym przypadku za pretekst posłużyła rocznica śmierci polskiego studenta, który zginął w starciu z żydowskimi studentami w Wilnie, w drugim – śmierć lwowskiego studenta, zabitego przez żydowskich batiarów w pijackiej awanturze. Efektem rozruchów byli liczni ranni i aresztowani oraz znaczne szkody w mieniu.

Zamieszki odbiły się szerokim echem w całej Polsce, a także poza jej granicami.

Geneza[edytuj | edytuj kod]

W okresie międzywojennym środowisko studenckie we Lwowie znajdowało się pod przemożnym wpływem obozu narodowego. Zjawisko to było szczególnie widoczne na Uniwersytecie Jana Kazimierza, gdzie na przełomie lat 20. i 30. pozycja Młodzieży Wszechpolskiej pozostawała – wedle słów Grzegorza Mazura – „nieprawdopodobnie silna”[1].

W czerwcu 1929 roku uczennice prywatnego żydowskiego gimnazjum we Lwowie zostały niesłusznie oskarżone o celowe zakłócenie procesji Bożego Ciała. Pod pretekstem obrony uczuć religijnych środowiska narodowe wywołały w mieście rozruchy na tle antysemickim. Zdecydowana reakcja władz sanacyjnych spowodowała, że przybrały one także antyrządowy charakter. Wydarzenia te – od nazwiska starosty grodzkiego Aleksandra Klotza ochrzczone mianem „klocjady” – odbiły się echem w całej Polsce[2].

 Osobny artykuł: Zamieszki we Lwowie (1929).

Od czasu „klocjady” narastała radykalizacja młodzieży endeckiej. Na uczelniach wyższych, w tym lwowskich, Młodzież Wszechpolska i powiązane z nią organizacje regularnie inicjowały akcje o charakterze antysemickim[3]. Żądano najpierw wprowadzenia zasady numerus clausus, później numerus nullus. Żydów poddawano bojkotowi gospodarczemu i towarzyskiemu. Od grudnia 1931 roku zdominowany przez Wszechpolaków Lwowski Komitet Akademicki domagał się także wprowadzenia getta ławkowego. Na uczelniach nierzadko dochodziło do ekscesów i aktów przemocy. Obiektem napaści stał się nawet były premier i profesor Politechniki Lwowskiej, Kazimierz Bartel (1932)[4].

Zamieszki w dniach 12–13 listopada[edytuj | edytuj kod]

10 listopada 1932 roku przypadała pierwsza rocznica śmierci Stanisława Wacławskiego, studenta Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, który zginął uderzony kamieniem podczas starć ze studentami pochodzenia żydowskiego[5]. Obóz narodowy wykorzystał ją jako pretekst do zorganizowania dużych demonstracji o charakterze antysemickim. Nieco wcześniej władze sanacyjne skonfiskowały wydrukowane w Domu Akademickim ulotki oraz kamienną tablicę ku czci Wacławskiego, którą młodzież endecka planowała zawiesić w II Domu Technika[6].

12 listopada zwolennicy obozu narodowego usunęli żydowskich studentów z sal wykładowych. Po mszy w kościele św. Piotra i Pawła ponad tysiąc studentów uformowało pochód i ruszyło w kierunku Domu Technika. Po drodze wybijano szyby w żydowskich sklepach. Grupa młodzieży zdemolowała także kawiarnię „Louvre”. Do studentów przyłączyli się wkrótce członkowie marginesu społecznego, którzy demolowali i grabili żydowskie sklepy. Interweniowała policja. Kazimierz Rędziński podaje, że wieczorem zamieszki wybuchły ze zdwojoną siłą[7]. Tego dnia ucierpiało łącznie 56 sklepów i przedsiębiorstw, w zdecydowanej większości należących do Żydów. Policja aresztowała 33 osoby[6].

13 listopada atmosfera w mieście nieco zelżała, co nie oznaczało jednak końca zamieszek. Tego dnia policja kilkukrotnie rozpraszała grupy studentów gromadzące się w różnych punktach miasta. Na ulicy Żulińskiego (obecnie akademika Władimira Fiłatowa) uciekający przed policją studenci wybili szyby w mleczarni. Do wybijania szyb w sklepach dochodziło także w innych miejscach. Zatrzymano 23 osoby[8].

Podczas spotkania z wojewodą Józefem Rożnieckim rektorzy uniwersytetu i politechniki: Adam Gerstmann i Kazimierz Zipser wyrazili ubolewanie z powodu rozruchów, lecz jednocześnie podjęli interwencję w sprawie 21 aresztowanych studentów[9].

Zamieszki w dniach 27 listopada – 1 grudnia[edytuj | edytuj kod]

W sobotnią noc z 26 na 27 listopada grupa studentów z korporacji „Lutyko-Venedya” bawiła się w owianym złą sławą lokalu „Adria” na rogu ulic Sykstuskiej i Szajnochy (ob. Doroszenki i Bankiwska). Młodzi ludzie wdali się w awanturę z czterema batiarami pochodzenia żydowskiego: Mosze Katzem, Nuchimem Schmerem, Szulimem Kellerem i Izraelem Tune. Sytuacja uległa zaognieniu, gdy student IV roku weterynarii Jan Grodkowski[a] obrzucił obelgami towarzyszącą batiarom polską prostytutkę Stefanię Surówkę. Spór wkrótce przeniósł się z lokalu na ulicę. W pewnym momencie Grodkowski spoliczkował prostytutkę, w odpowiedzi na co Katz pchnął go nożem[10]. Lekko ranni zostali także studenci Stanisław Pietruszka i Jerzy Szczepanowski[11]. Policja, która błyskawicznie przybyła na miejsce zdarzenia, aresztowała nożowników oraz Surówkę. Grodkowski zmarł w szpitalu[9].

Wiadomość o śmierci Grodkowskiego błyskawicznie rozeszła się po mieście. Prezes „Lutyko-Venedya” Tadeusz Winiecki oraz prezes Bratniej Pomocy Studentów Akademii Medycyny Weterynaryjnej Władysław Borowiak zaapelowali do studentów o zachowanie spokoju. Mimo tego wieczorem 27 listopada na ulicach miasta rozpoczęły się zamieszki. Studenci napadali na Żydów i próbowali rozbijać żydowskie sklepy[12]. Eskalacji chwilowo zapobiegła interwencja policji, która tłumiąc zajścia aresztowała kilkanaście osób[9].

Kolejny dzień nie przyniósł uspokojenia nastrojów. Nad ranem obrzucono kamieniami Żydowski Dom Akademicki przy ul. św. Teresy (obecnie Metropolity Andrzeja). Rektorzy wszystkich lwowskich uczelni podjęli decyzję o zawieszeniu zajęć. Na wniosek prezydenta Wacława Drojanowskiego rada miejska we Lwowie wydała proklamację potępiającą rozruchy[b]. Niedługo później tłum studentów udał się pod kamienicę, w której zamieszkiwał Drojanowski i wybił szyby w oknach jego mieszkania. Podpalono także stadion żydowskiego towarzystwa sportowego „Hasmonea Lwów”. Do studentów dołączać zaczęli przedstawiciele lwowskiego marginesu, a według Jana Karskiego – także komunistyczni agitatorzy, którzy mieli podburzać do „grabienia bogaczy”[13]. Na ulicy Akademickiej (obecnie Prospekt Szewczenki) kilkutysięczny tłum rozproszyła szarża policji konnej[9][14]. Po południu policja sprowadziła trzy strażackie wozy z beczkowozami i w przypadku napotkania zbiegowisk, oblewała ich uczestników strugami wody[15].

29 listopada odbył się uroczysty pogrzeb Grodkowskiego[15]. Wzięło w nim udział ponad 15 tys. osób[16], w tym rektorzy i profesura lwowskich uczelni, miejscowi liderzy obozu narodowego oraz liczni duchowni katoliccy. Na ulicach silnie zaznaczała się obecność policji, której funkcjonariusze starali się identyfikować i zatrzymywać potencjalnych prowodyrów[15]. Po zakończeniu uroczystości tłumy lwowian ruszyły z Cmentarza Łyczakowskiego do śródmieścia, gdzie – mimo wcześniejszych apeli ze strony uczonych i organizacji kombatanckich[17] – rozpoczęły się rozruchy i napady na Żydów. W czasie szarpaniny na ulicy Kopernika został postrzelony student Zygmunt Zamorski. Plotka o jego rzekomej śmierci z rąk Żydów doprowadziła do eskalacji nastrojów. Atakowano żydowskie sklepy, wybijano szyby w żydowskich mieszkaniach, a na ulicach polowano na osoby o „semickim wyglądzie”. W tym ostatnim procederze pomagali motorniczowie lwowskich tramwajów, którzy specjalnie zatrzymywali pojazdy poza przystankami, umożliwiając napastnikom wtargnięcie do środka i bicie żydowskich pasażerów[18]. Bojówkarze napadali także na pasażerów pociągów, m.in. na Dworcu Łyczakowskim[11]. Wielokrotnie interweniowała policja, dokonując licznych aresztowań. Zatrzymani zostali m.in. dwaj miejscowi liderzy Młodzieży Wszechpolskiej: Adam Maria Macieliński i Jan Ostoja Matłachowski[18].

30 listopada lwowscy biskupi obrządków łacińskiego (abp Bolesław Twardowski i bp Franciszek Lisowski) i ormiańskiego (abp Józef Teodorowicz) wydali odezwę do młodzieży akademickiej, wzywającą do zachowania spokoju. W praktyce o wiele większy skutek przyniosło sprowadzenie do Lwowa znacznych sił policyjnych, w tym kadetów ze szkoły policyjnej w Mostach Wielkich[16]. Mimo iż nacjonalistyczni studenci usiłowali ponownie sprowokować zamieszki, sytuacja zaczęła się stopniowo uspokajać. 1 grudnia odnotowano już tylko sporadyczne incydenty. Dwa dni później na lwowskich uczelniach wznowiono zajęcia[19]. 4 grudnia w jednej z lwowskich drukarń policja skonfiskowała 10 tys. ulotek, które wzywały do bojkotu gospodarczego Żydów[20].

W wyniku zamieszek 234 osoby zgłosiły się na pogotowie ratunkowe; w większości wypadków byli to Żydzi[c][21]. Nieznana jest liczba osób, które zostały ranne, lecz nie zgłosiły się po pomoc medyczną[19]. 97 osób zgłosiło doznanie szkód majątkowych na skutek kradzieży lub zniszczeń[22]. Ucierpieć miało 50% żydowskich sklepów we Lwowie, a także pewna liczba sklepów należących do Polaków[11].

Policja zatrzymała 90 studentów, z czego trzynastu aresztowano, a czterdziestu trzech ukarano w trybie administracyjnym[21]. Starostwo grodzkie wymierzyło kary 185 osobom, z czego połowę stanowili studenci. Większość ukarano grzywną, wymierzono także kary bezwzględnego aresztu. W kwietniu 1933 roku niektórzy uczestnicy zamieszek zostali osądzeni i skazani na kary więzienia w zawieszeniu[22].

Epilog[edytuj | edytuj kod]

Wieści o lwowskich zamieszkach rozeszły się po Polsce. Do manifestacji i antysemickich ekscesów doszło w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Częstochowie i Wilnie[16][20].

Sprawę zamieszek omówił Sejm w dniu 6 grudnia 1932 roku. Koła poselskie zgłosiły w tej sprawie trzy różne wnioski. We wniosku Koła Żydowskiego zażądano wyjaśnienia przyczyn rozruchów i ukarania winnych, a jednocześnie oskarżono policję, iż zachowała się zbyt biernie. Z kolei we wniosku Stronnictwa Narodowego policję oskarżono o prowokowanie młodzieży i nadmierną brutalność. We wniosku Polskiej Partii Socjalistycznej oceniono natomiast, że działania młodzieży nacjonalistycznej miały „wybitnie dywersyjny charakter”, a jednocześnie oskarżono władze o utrudnianie socjalistom kontrakcji wobec działań endecji – poprzez wydanie zakazu odbycia wiecu ZNMS w dniu 4 grudnia[16][23]. Sprawa zamieszek była jeszcze przez długi czas omawiana na posiedzeniach komisji sejmowych[24].

7 grudnia 1932 roku minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki przyjął na spotkaniu posłów Koła Żydowskiego oraz posłów BBWR pochodzenia żydowskiego. Zapewnił, iż władze podejmą wszelkie środki, aby nie dopuścić do powtórzenia się podobnych zajść w przyszłości[25]. Tego samego dnia Pieracki przyjął także delegację lwowskich Żydów, która przedstawiła m.in. dokumentację fotograficzną szkód spowodowanych przez zamieszki, zaapelowała o pomoc dla poszkodowanych i zażądała ukarania winnych[26].

O lwowskich rozruchach informowała prasa europejska i amerykańska[19]. Dużą uwagę poświęciły im zwłaszcza gazety niemieckie, określając zamieszki mianem „pogromu[16].

Zabójca Grodkowskiego, Mosze Katz, został osądzony i skazany na karę czterech lat pozbawienia wolności[22].

W kolejnych latach rocznice śmierci Wacławskiego i Grodkowskiego były wykorzystywane przez Młodzież Wszechpolską do prowokowania ekscesów antyżydowskich – zarówno we Lwowie, jak też w innych miastach[11][27].

Uwagi[edytuj | edytuj kod]

  1. Część źródeł podaje nazwisko Grotkowski. Patrz: Mazur 2007 ↓, s. 232.
  2. Jej przyjęciu sprzeciwił się tylko jeden radny, prof. Marceli Chlamtacz, który w czasie odczytywania proklamacji ostentacyjnie opuścił salę. Patrz: Piasecki 2015 ↓, s. 139.
  3. W czterdziestu przypadkach lekarze stwierdzili symulowanie uszczerbku na zdrowiu lub schorzenia nie będące skutkiem zamieszek. Patrz: Mazur 2007 ↓, s. 235.

Przypisy[edytuj | edytuj kod]

  1. Mazur 2007 ↓, s. 237.
  2. Mazur 2007 ↓, s. 219–222.
  3. Mazur 2004 ↓, s. 410.
  4. Mazur 2007 ↓, s. 228–231.
  5. Rędziński 2016 ↓, s. 592.
  6. a b Mazur 2007 ↓, s. 231.
  7. Rędziński 2016 ↓, s. 592–593.
  8. Mazur 2007 ↓, s. 231–232.
  9. a b c d Mazur 2007 ↓, s. 232.
  10. Piasecki 2015 ↓, s. 137–138.
  11. a b c d Rędziński 2016 ↓, s. 593.
  12. Piasecki 2015 ↓, s. 139.
  13. Piasecki 2015 ↓, s. 139–140.
  14. Piasecki 2015 ↓, s. 140.
  15. a b c Piasecki 2015 ↓, s. 141.
  16. a b c d e Mazur 2007 ↓, s. 233.
  17. Mazur 2007 ↓, s. 232–233.
  18. a b Piasecki 2015 ↓, s. 142.
  19. a b c Piasecki 2015 ↓, s. 143.
  20. a b Piasecki 2015 ↓, s. 145.
  21. a b Mazur 2007 ↓, s. 235.
  22. a b c Mazur 2007 ↓, s. 234.
  23. Piasecki 2015 ↓, s. 146–147.
  24. Mazur 2004 ↓, s. 412.
  25. Mazur 2007 ↓, s. 233–234.
  26. Piasecki 2015 ↓, s. 147.
  27. Mazur 2004 ↓, s. 413.

Bibliografia[edytuj | edytuj kod]

  • Grzegorz Mazur: Szkic do dziejów stosunków polsko-żydowskich we Lwowie w okresie międzywojennym. W: Stanisław Alexandrowicz, Krzysztof Jasiewicz: Świat NIEpożegnany. Żydzi na dawnych ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej w XVIII–XX wieku. Warszawa: Instytut Studiów Politycznych PAN i Oficyna Wydawnicza „Rytm”, 2004. ISBN 83-7399-083-6.
  • Grzegorz Mazur: Życie polityczne polskiego Lwowa 1918–1939. Kraków: Księgarnia Akademicka, 2007. ISBN 978-83-7188-947-9.
  • Waldemar Piasecki: Jan Karski. Jedno życie. Kompletna opowieść. T. I: Madagaskar (1914–1939). Kraków: Insignis, 2015. ISBN 978-83-63944-68-1.
  • Kazimierz Rędziński. Studenci żydowscy we Lwowie w latach 1918–1939. „Prace Naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Pedagogika”. XXV, 2016. ISSN 1734-185X. 

© Materiał pochodzi z Wikipedia i jest na licencji GFDL

Losowe treści:

Wydarzenia

W Moskwie odsłonięto pierwszy w Rosji pomnik Jana Pawła II. Ma ponad 1,8 m wysokości i waży dwie tony.

Rocznice

1871 – zmarł Charles Babbage, angielski, matematyk i mechanik, twórca maszyny analitycznej

1976 – premiera filmu Brunet wieczorową porą

Muzyka

21 listopada ukaże się nowy singiel wokalistki zatytułowany "Marry The Night". Artystka zaprezentowała właśnie okładkę nowego singla. Na singlu usłyszymy także prawdopodobnie kilka remiksów. Jak zdradziła piosenkarka, "Marry The Night" opowiada o jej miłości do swojego rodzinnego miasta.

Sport

Adam Małysz zabierze do Maroka swoją żonę i córkę, które wystartują w rajdzie RMF Morocco Challenge - ta mocno zaskakująca wiadomość wywołała spore poruszenie w polskich mediach.